Categories
Sny

Co jest ważniejsze, historia czy piosenka

To jeden z moich ulubionych snów dotyczących Lady Gagi. Bardzo jest infantylny, ale jakoś mam do niego sentyment.
## Co jest ważniejsze, historia czy piosenka?
Kiedy tata rozmawiał z kimś przez telefon ktoś zadzwonił do drzwi, więc ojciec skończył rozmowę telefoniczną i poszedł otworzyć. Wpuścił do domu kobietę w średnim wieku, która zaproponowała nam cudowną podróż na Malediwy, gdzie obecnie przebywała mama.
Walorem tej podróży było to, że kobieta obiecała nam, że podczas rejsu na statku dostaniemy odpowiednie dla siebie zajęcie. Tata zgodził się na podróż zaproponowaną przez kobietę zwłaszcza, że mogła się ona odbyć za darmo.
Było to dla mnie trochę podejrzane, bo rzadko, albo nawet wcale nie zdarza się, by ktoś proponował za darmo tak daleką podróż i to jeszcze z wszelkimi wygodami i udogodnieniami, jednak chęć zasmakowania przygody nie pozwoliła mi zaprotestować woli ojca. Podróż odbywała się zgodnie z planem na warunkach ustalonych z tatą przez kobietę. Tata dostał jakieś zajęcie zgodne z jego pracą i zainteresowaniami i nawet nie wiem dokładnie jakie, gdyż rzadko się z nim widywałam, bo sama miałam co robić.

To jeden z moich ulubionych snów dotyczących Lady Gagi. Bardzo jest infantylny, ale jakoś mam do niego sentyment.

Co jest ważniejsze, historia czy piosenka?

Kiedy tata rozmawiał z kimś przez telefon ktoś zadzwonił do drzwi, więc ojciec skończył rozmowę telefoniczną i poszedł otworzyć. Wpuścił do domu kobietę w średnim wieku, która zaproponowała nam cudowną podróż na Malediwy, gdzie obecnie przebywała mama.
Walorem tej podróży było to, że kobieta obiecała nam, że podczas rejsu na statku dostaniemy odpowiednie dla siebie zajęcie. Tata zgodził się na podróż zaproponowaną przez kobietę zwłaszcza, że mogła się ona odbyć za darmo.
Było to dla mnie trochę podejrzane, bo rzadko, albo nawet wcale nie zdarza się, by ktoś proponował za darmo tak daleką podróż i to jeszcze z wszelkimi wygodami i udogodnieniami, jednak chęć zasmakowania przygody nie pozwoliła mi zaprotestować woli ojca. Podróż odbywała się zgodnie z planem na warunkach ustalonych z tatą przez kobietę. Tata dostał jakieś zajęcie zgodne z jego pracą i zainteresowaniami i nawet nie wiem dokładnie jakie, gdyż rzadko się z nim widywałam, bo sama miałam co robić.
Mianowicie dostałam zlecenie, bym napisała jakąś ciekawą historię na podstawie piosenki Lady Gagi pt. „Speechless”. Kobieta w średnim wieku, która ustalała z nami warunki umowy była moją osobistą sekretarką i zapisywała wszystko, co jej kazałam, bo na żadnym z komputerów nie było programu udźwiękowiającego, a sama nie wzięłam ze sobą laptopa, gdyż nie spodziewałam się, by mi był on w podróży do czegoś potrzebny.
Kiedy historia była już zupełnie gotowa kobieta zaprowadziła mnie do niedużego przytulnego, biurowego gabineciku o jasnym wnętrzu, gdzie jak się okazało urzędowała Lady Gaga. Kobieta zostawiła nas same, więc nie mając czasu do stracenia szybko wręczyłam jej swoją historię, która z resztą bardzo jej się spodobała. Już miałam wyjść z gabinetu i uznać sprawę za pomyślnie zakończoną, kiedy usłyszałam zgrzyt w zamku i zdałyśmy sobie sprawę, że nas zamknięto.
Potem usłyszałyśmy z głośnika umieszczonego u góry Sali:
– Zostałyście porwane przez bandziora tego statku i nikt was nie uratuje dopóki któraś z was nie odda swego dzieła na ręce bandziora (w tym wypadku była to piosenka „speechless zaśpiewana przez Lady Gagę, lub historia na pisana przeze mnie na podstawie tejże piosenki).
Macie czas do końca podróży! – przemawiał niezmordowanie głos z megafonu. Jak się nie zdecydujecie to będzie z wami źle!
– Zaśpiewaj im tę piosenkę – namawiałam Gagę. To będzie mniejsze zło, bo co to dla ciebie zaśpiewać ją 1 raz więcej czy mniej, a moja historia jeszcze nie ujrzała światła dziennego, więc musi być chroniona, żeby ją można było ładnie wydać i mieć z niej pożytek. Przecież ty też na tym skorzystasz, bo ta historia dotyczy twojej piosenki!
– Czyli uważasz, że mój głos i to, ile w tę piosenkę włożyłam zaangażowania i pracy już się nie liczą? – odpowiadała na to Gaga. Ta piosenka jest dla mnie w dalszym ciągu tak ważna jak była w dniu powstania.
Podczas kiedy tak dochodziłyśmy się o to która ma oddać swoje dzieło w ręce bandziora przyszedł Radosław, by nas uratować, ale niestety mu się nie udało, bo nie znał dostatecznie angielskiego, by to zrobić. Na szczęście na statku zaczęły się dziać inne rzeczy, które sprawiły, że bandzior miał inne sprawy do załatwienia i na początku w ogóle się nami nie przejmowano, a potem wypuszczono nas z pomieszczenia, które było naszym tymczasowym więzieniem. Na koniec podróży każdy przedstawił efekt swojej pracy wykonanej podczas rejsu, a na samiutki koniec odczytałam swoją historię przed wszystkimi, a Lady Gaga zaśpiewała „Speechless". Ta historia skończyła się happy Endem zwłaszcza, że zabrałyśmy bardzo zmęczoną i wyczerpaną pracą mamę do domu i opowiedziałam jej całą przygodę na statku i w ogóle od samego początku jak się to wszystko zaczęło.

2 replies on “Co jest ważniejsze, historia czy piosenka”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *