Categories
Sny

O wirusie, który sprawił że jestem chora i nieszczęśliwa a także stracę dokładnie wszystkich swoich przyjaciół

To jeden z moich ulubionych snów dotyczących moich wyimaginowanych chorób, a na dodatek dotyczący mojej dawnej idolki oraz niezastąpionej jak zawsze przyjaciółki. Miłej lektury!
## O wirusie, który sprawił, że jestem chora i nieszczęśliwa, a także stracę dokładnie wszystkich swoich przyjaciół
Mieliśmy lekcję z panem Markiem dotyczącą internetu i pan pozwolił nam wejść na swoją ulubioną stronę, po czym podchodził od jednego do drugiego i wykładał mu zagatkowy temat lekcji.
Nagle strona mi się przywiesiła, równocześnie ze stroną Edwarda.
Jednak nauczyciel pomógł tylko jemu. Po chwili strona się odwiesiła, więc zaczęłam szukać piosenki dla Alicji.

To jeden z moich ulubionych snów dotyczących moich wyimaginowanych chorób, a na dodatek dotyczący mojej dawnej idolki oraz niezastąpionej jak zawsze przyjaciółki. Miłej lektury!

O wirusie, który sprawił, że jestem chora i nieszczęśliwa, a także stracę dokładnie wszystkich swoich przyjaciół

Mieliśmy lekcję z panem Markiem dotyczącą internetu i pan pozwolił nam wejść na swoją ulubioną stronę, po czym podchodził od jednego do drugiego i wykładał mu zagatkowy temat lekcji.
Nagle strona mi się przywiesiła, równocześnie ze stroną Edwarda.
Jednak nauczyciel pomógł tylko jemu. Po chwili strona się odwiesiła, więc zaczęłam szukać piosenki dla Alicji.
Skopiowawszy jej tekst do pliku worda puściłam teledysk przy pomocy jawsa i jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że to zupełnie inna piosenka, całkiem podobna do "Crazy for you" Madonny.
Potem zaczęły się dziać niezwykle okropne rzeczy.
Mianowicie wszystko, co pisałam na tej stronie, a zwłaszcza na zakładce poświęconej mojej idolce obracało się przeciwko mnie.
Bardzo mnie to zmartwiło, bo teraz uchodziłam za jakiegoś dwulicowego antyfana, który najpierw był słodziudki i chwalił wszystkie poczynania Gagi, a teraz ją krytykuje i parodiuje.
Ktoś zawirusował moją ulubioną stronę! – pomyślałam wkurzona.
Niedługo po tym zdarzeniu zachorowałam ciężko na jakąś nowo odkrytą chorobę serca, której towarzyszyły wielkie bule głowy i ogromne osłabienie całego organizmu. Z tego powodu mama wypisała mnie ze szkoły i resztę życia miałam spędzić w domu wyjeżdżając jedynie co jakiś czas w miejsca wybrane przez mamę.
Podczas pobytu w domu dużo słuchałam książek, bo na czytanie nie miałam siły. Jedna z książek była prawdopodobnie o mnie, ale nic się z niej nie dowiedziałam o mojej przyszłości, bo tak bardzo bolała mnie głowa i nie mogłam się skupić.
Wiedziałam jednak, że nigdy już tej książki więcej do rąk nie dostanę. Och, jaka wielka szkoda, że przeczytanie jej przypadło mi na okres mojej największej choroby. Po jakimś czasie nam też zawirusował się komputer i mama zachorowała i stała się zupełnie niemożliwa w obyciu.
Kiedy pojechaliśmy do miasta i byliśmy w sklepie mięsnym, to mama kradła twierdząc, że zapas jej się przyda.
Bardzo mnie irytowało zachowanie mamy. Alicja dowiedziawszy się, że jestem chora i nieszczęśliwa, a w dodatku tracę powoli najleprzych przyjaciół przyjechała do mnie bez zapowiedzi, by mnie pocieszyć i uświadomić mnie, że Gaga wcale się na mnie nie obraziła i nie uważa mnie za żadnego z tych anty fanów, co się panoszą w internecie. Bardzo mnie to ucieszyło.
Chociaż tyle dobrego w tym moim ciężkim pełnym problemów życiu.
Chciałam opowiedzieć przyjaciółce jak ta okropna przygoda się zaczęła, ale nie mogłam tego uczynić, bo ciągle nam coś przeszkadzało. W mym pokoju cicho grało radio i wkrótce usłyszałam piosenkę, która była podstawiona za tę piosenkę Alicji, co jej tekst ściągałam. Nie powiadomiłam jej jednak o tym, gdyż bałam się, że znowu nam ktoś przeszkodzi.
Wreszcie Ala stwierdziła, że musi już iść, ale kiedyś jeszcze mnie odwiedzi i powiedziała, żebym się nie martwiła, a zwłaszcza o Gagę, bo ona zainteresowała się bardzo tym komputerowo-ludzkim wirusem i chce pomóc fanom, których to dotknęło.
Kiedy Alicja wyszła do pokoju wkroczyła Lady Gaga i coś do mnie powiedziała, ale wtedy dostałam ataku bólu głowy i nie mogłam jej zrozumieć. Po chwili mama wygoniła piosenkarkę mówiąc jej, że jestem ciężko chora i tylko ona, moja rodzicielka, może ustalać częstotliwość odwiedzających mnie przyjaciół i innych gości.
Byłam wściekła na matkę. Czy ona do cholery chce, żebym wyzdrowiała czy nie? Bo skoro pozbawia mnie największej z możliwych radości i największego szczęścia to chyba jednak nie chce i woli całe życie się mną opiekować i zachować mnie dla siebie.

2 replies on “O wirusie, który sprawił że jestem chora i nieszczęśliwa a także stracę dokładnie wszystkich swoich przyjaciół”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *