Categories
Sny

Dwa, a nawet trzy światy

Norbert zaproponował mi, żebym zarejestrowała się na pewnej stronie z której też mogę mieć korzyści a on będzie miał jakieś punkty czy coś takiego.
Poprosiłam więc tatę, by to zrobił, bo samej mi się nie chciało, ale potrzebny był mój numer telefonu, a że było to pole wymagane, więc tata skwapliwie go wpisał. Od tego dnia zaczęły się moje wielkie kłopoty, które zaowocowały przygodą opisaną poniżej. Najpierw dzwonili do mnie ludzie, ale się nie odzywali, potem w naszej kuchni zaczęło straszyć aż stałam się lękliwa i nie chciałam wychodzić ze swojego pokoju, bo tam mi było najbezpieczniej. Mama bardzo była zmartwiona moim zachowaniem dlatego zadzwoniła do Norberta, który był sprawcą tego zamieszania. Norbert wcale się moim położeniem nie zmartwił tylko zaprosił mnie na wycieczkę.
Następnego dnia pojechałam więc z nim i z jego kolegą, który też korzysta z tej strony, bo co było robić innego.
Zatrzymaliśmy się nad jeziorem. Norbert namawiał mnie, bym się wykąpała, ale ja nie skorzystałam z propozycji.
Jego kolega był nierozmowny. Wylegiwał się na trawie i słuchał czegoś na słuchawkach.

Norbert zaproponował mi, żebym zarejestrowała się na pewnej stronie z której też mogę mieć korzyści a on będzie miał jakieś punkty czy coś takiego.
Poprosiłam więc tatę, by to zrobił, bo samej mi się nie chciało, ale potrzebny był mój numer telefonu, a że było to pole wymagane, więc tata skwapliwie go wpisał. Od tego dnia zaczęły się moje wielkie kłopoty, które zaowocowały przygodą opisaną poniżej. Najpierw dzwonili do mnie ludzie, ale się nie odzywali, potem w naszej kuchni zaczęło straszyć aż stałam się lękliwa i nie chciałam wychodzić ze swojego pokoju, bo tam mi było najbezpieczniej. Mama bardzo była zmartwiona moim zachowaniem dlatego zadzwoniła do Norberta, który był sprawcą tego zamieszania. Norbert wcale się moim położeniem nie zmartwił tylko zaprosił mnie na wycieczkę.
Następnego dnia pojechałam więc z nim i z jego kolegą, który też korzysta z tej strony, bo co było robić innego.
Zatrzymaliśmy się nad jeziorem. Norbert namawiał mnie, bym się wykąpała, ale ja nie skorzystałam z propozycji.
Jego kolega był nierozmowny. Wylegiwał się na trawie i słuchał czegoś na słuchawkach.
– Rozejrzyj się dobrze, czy nie ma jakiegoś wejścia – powiedział Norbert na koniec tej dziwnej, ponurej wycieczki.

W samym środku filmu

Kiedy wróciłam do domu nic już nie było jak dawniej. Dom był inny, mamy nie było, tylko jakaś siostra i niedobry, surowy ojciec niemający absolutnie na nic czasu. Norbert kazał szukać wejścia, więc chodziłam po domu i szukałam.
Wreszcie w opuszczonej garderobie znalazłam drzwi opatrzone kokardą ze wstążki.
Otworzyłam je, skrzypnęły cicho. Przeszłam przez przedsionek, otworzyłam następne i znalazłam się w sali, gdzie tańczyło mnustwo par.
Wszyscy byli tancerzami baletowymi. Dziewczęta miały rozkloszowane, tiulowe suknie a chłopcy obcisłe rajtuzy i koszule. Jeden z nich prawie od razu zaprosił mnie do tańca, a ja pomyślałam, że muszę okropnie się wyróżniać w tym zwykłym domowym stroju. Chłopiec był bardzo miły i poruszał się z gracją jak zresztą wszyscy w tym towarzystwie i chyba się w nim zakochałam.
Przez cały bal chłopak przebywał tylko ze mną, ale nad ranem z żalem udałam się do siebie, bo czułam, że na mnie już pora. Codziennie odwiedzałam tę roztańczoną krainę. Nie codziennie były bale, ale tam zawsze coś się działo.
Najczęściej odbywały się próby do ich rozlicznych występów, ale mój nowy przyjaciel zawsze znalazł dla mnie czas.
Któregoś dnia znalazłam w domu jeszcze jedne drzwi, ale prowadziły one do zupełnie innego świata, jak się potem okazało świata mojego ojca. Był to rynek jakiegoś miasta, gdzie na ławce siedziała kobieta w ciąży i czekała na swego ukochanego. Tym ukochanym był oczywiście mój ojciec.
Wzburzyło mnie to, że ten okropny człowiek tak potraktował tę biedną kobietę i pogadawszy z nią chwilę wróciłam czym prędzej do domu i nie chciałam mieć już nic wspólnego z tym nieszczęsnym światem. Gdy zamykałam do niego drzwi przyłapała mnie na tym siostra i z początku nie chciałam jej nic powiedzieć. W końcu jednak powiedziałam jej tylko o świecie taty a o moim nie i zostawiłam ją z tą wiadomością. Któregoś dnia ojciec wziął nas na rozmowę i wypytywał się o wszystko aż w końcu doszedł do sedna.
– Dlaczego byłyście w moim świecie? – zapytał ostro.
– Ja byłam tam tylko raz, ale zorientowałam się, że to nie moje miejsce, więc z niego wyszłam – powiedziałam skruszona.
– A ja tam byłam wiele razy, bo nie mam swojego miejsca a ona ma! – powiedziała rozgoryczona siostra.
– Ale jej historia jest inna – mruknął ojciec. – Kogo lubisz w swoim miejscu? – zapytał przymilnie ojciec.
– Chodzę tam, bo interesuję się baletem, ale nie mam tam nikogo takiego – skłamałam, bo nie chciałam, żeby ten człowiek mieszał się w moje sprawy.
– O, To dziwne. W każdym razie na pewno będziesz miała. Tak jest zawsze. – Po tych słowach ojciec o nic już nie pytał, ale ja czułam dziwny niepokój.
Potem ojciec pokazał nam, że na razie nie może wchodzić do swego świata, bo przekroczyłyśmy z siostrą limity. Gdy chciało się wejść do świata ojca pojawiały się wciąż nowe i nowe drzwi, więc zrezygnowana wróciłam do domu i przeprosiłam ojca, choć tak naprawdę to siostra powinna go przeprosić, bo to ona ciągle tam właziła.
Przez tą moją głupią siostrę tata może zniszczyć moje relacje z tancerzem i w ogóle popsuć mi całą zabawę albo co byłoby jeszcze gorsze siostra może tam wejść, bo jest zazdrosna i zła, że nie ma swojego świata, do którego mogłaby chodzić i wtedy to już będzie całkiem tragicznie! Gdy tylko tata na dobre zajął się swoimi sprawami a siostra gdzieś sobie poszła udałam się prędko do mego świata, by ostrzec moich przyjaciół przed nieproszonymi gośćmi.
Kiedy się tam znalazłam trwała w najlepsze jakaś impreza, ale bardziej współczesna niż zwykle. Od razu natknęłam się na mego chłopca, ale nie byłam w stanie nic z siebie wydusić. Od razu zauważył, że jest mi smutno.
Nagle stało się coś zupełnie nieoczekiwanego. Usłyszałam dziwny dźwięk i znalazłam się w swoim własnym domu z mymi prawdziwymi rodzicami.
– Przerwa na reklamy, ale się zasłuchałaś. Lubisz takie romansidła, co? – zapytał tata. Nic nie odpowiedziałam tylko wstałam z łóżka z zamiarem umycia sobie głowy, bo przerwy na reklamy bywają na prawdę długie, ale nie zdążyłam się nawet rozebrać, gdy tata zawołał mnie z pokoju.
Włożyłam więc z powrotem ciuchy i wpadłam do pokoju. Po chwili znów znalazłam się wśród tancerzy. Przyjaciel opowiadał mi właśnie o swoim ostatnim bardzo udanym występie i proponował, bym dołączyła do ich zgranego zespołu.
Nagle znów usłyszałam ten okropny dźwięk i znalazłam się na kanapie w moim domu.
Teraz jednak nie poszłam się kąpać mimo, że przerwa trwała i trwała a gdy się wreszcie skończyła i znów znalazłam się przy stoliku obok niego zapytał:
– Dlaczego jesteś smutna, co cię trapi? Jeszcze nigdy nie widziałem cię w tak pieskim humorze.
Chciałam mu o wszystkim powiedzieć, ale nie wiedziałam jak on na to zareaguje, czy się nie wkurzy, że nie dopilnowałam tajemnicy.
– Dać ci coś do picia? – dał na razie za wygraną chłopak.
– Bardzo chętnie odpowiedziałam. Jak przyjdzie teraz z piciem to mu powiem. Muszę mu powiedzieć. W końcu podaje się za mojego przyjaciela.
Gorzej będzie jak mu nie powiem. Chłopak wrócił z dwiema szklankami a ja napiwszy się właśnie otworzyłam usta, by się mu na prawdę wyżalić, gdy otworzyły się drzwi do sali pełnej tancerzy i weszła tam jakaś dziewczyna…

11 replies on “Dwa, a nawet trzy światy”

Ino był by problem bo nie wiem czy jak byś przekraczała drzwi do innego świata czy zrobić specyficzny dźwięk.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *