Categories
Moje opowiadanie - Malaga

Iskierka nadziei

### 2.4 Iskierka nadziei
Tymczasem Malaga nadal wiodła smętne życie katowanego pinczera.
Któregoś jednak dnia w jej życiu nastąpił malutki przełom, gdyż jej okropny właściciel przyniósł do mieszkania maleńką istotę. Była to kotka brytyjska imieniem Felicja, czyli po łacinie po prostu kot. Zwierzę od razu przypadło Maladze do gustu, bo było bardzo do niej podobne – z koloru futerka oraz jego struktury i gęstości. W dodatku przeżywało te same rozterki co ona zaraz po przybyciu do tego felernego domu. Iskra przyjaźni pojawiła się niemal tego samego dnia. Mateusz od tej pory przestał dokuczać pinczerce i bez przerwy przyglądał się małym przyjaciółkom. Ten błogostan trwał do pierwszego najbliższego weekendu, kiedy to przyszli znajomi Matiego.
Wtedy zaczęło się piekło, bo dokuczali oni Felicji i kocica po tej masakrze zdechła zaraz następnego dnia.
Oczywiście Malaga próbowała za wszelką cenę ratować przyjaciółkę, ale cóż może zrobić mały, choćby najwaleczniejszy nawet pinczer w obliczu tak wielkiego zagrożenia jak banda rozpitych meneli rządnych nieludzkich i niezwierzęcych rozrywek? Po śmierci Felicji Malaga nie pozwalała Mateuszowi zbliżać się do siebie, więc ten ją głodził. Nie wiedział co zrobić, aby odzyskać psa, nie chciał jej też zagłodzić na śmierć, bo przecież wydał na nią tyle kasy. Wreszcie wpadł na pewien pomysł i z tego powodu, w drodze wielkiego wyjątku nie zaprosił na weekendową popijawę swych ukochanych znajomych, miał bowiem nadzieję, że gdy wcieli swój plan w życie, relacje jego z pinczerką napewno się poprawią.

2.4 Iskierka nadziei

Tymczasem Malaga nadal wiodła smętne życie katowanego pinczera.
Któregoś jednak dnia w jej życiu nastąpił malutki przełom, gdyż jej okropny właściciel przyniósł do mieszkania maleńką istotę. Była to kotka brytyjska imieniem Felicja, czyli po łacinie po prostu kot. Zwierzę od razu przypadło Maladze do gustu, bo było bardzo do niej podobne – z koloru futerka oraz jego struktury i gęstości. W dodatku przeżywało te same rozterki co ona zaraz po przybyciu do tego felernego domu. Iskra przyjaźni pojawiła się niemal tego samego dnia. Mateusz od tej pory przestał dokuczać pinczerce i bez przerwy przyglądał się małym przyjaciółkom. Ten błogostan trwał do pierwszego najbliższego weekendu, kiedy to przyszli znajomi Matiego.
Wtedy zaczęło się piekło, bo dokuczali oni Felicji i kocica po tej masakrze zdechła zaraz następnego dnia.
Oczywiście Malaga próbowała za wszelką cenę ratować przyjaciółkę, ale cóż może zrobić mały, choćby najwaleczniejszy nawet pinczer w obliczu tak wielkiego zagrożenia jak banda rozpitych meneli rządnych nieludzkich i niezwierzęcych rozrywek? Po śmierci Felicji Malaga nie pozwalała Mateuszowi zbliżać się do siebie, więc ten ją głodził. Nie wiedział co zrobić, aby odzyskać psa, nie chciał jej też zagłodzić na śmierć, bo przecież wydał na nią tyle kasy. Wreszcie wpadł na pewien pomysł i z tego powodu, w drodze wielkiego wyjątku nie zaprosił na weekendową popijawę swych ukochanych znajomych, miał bowiem nadzieję, że gdy wcieli swój plan w życie, relacje jego z pinczerką napewno się poprawią.

2 replies on “Iskierka nadziei”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *