Categories
Przemyślenia i inne takie

O Amparo słów kilka

Na początek może kilka słów o sobie. Mam 24 lata, studiuję dziennikarstwo na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego, a za sobą mam między innymi studium realizacji dźwięku. Kocham zwierzęta, lubię przebywać na łonie natury. Najbardziej z całej fauny uwielbiam wszelkie ptactwo. Lubię poczytać dobrą książkę, najlepiej trzymającą w napięciu. Od jakiegoś czasu interesuję się Hiszpanią i męczę nią wszystkich wokół. Bardzo chciałabym w przyszłości tam się wybrać. Najchętniej przespałabym większość życia, ale od pomysłu tego odwodzą mnie wyżej wymienione pasje. Aby jeszcze lepiej i znacznie ciekawiej przybliżyć wam siebie, przedstawię krótki wywiad, który przeprowadziła ze mną jedna z koleżanek z mojego roku. Oto on:

Karolina, od pewnego czasu słucham twoich audycji w radiu FRASZKA. Skąd pomysł na audycje o ptakach i przyrodzie?
Ten pomysł nie wziął się z nikąd, bo już od dziecka przyroda mi towarzyszyła. Zanim poszłam na studia, mieszkałam u mojej babci na wsi i miałam do dyspozycji piękny duży ogród z mnóstwem ptaków a nieopodal las. Potrafiłam godzinami przesiadywać pod drzewem, gdzie była rezydencja wróbli, albo słuchać fletowego brzmienia kosa na spacerze w lesie. Nawet przydomowy kurnik nie był mi obcy. Każde nowo sprowadzone kurczę miało swoje pasujące do jego charakteru imię i potrafiłam rozpoznawać je po głosie. Niemal od zawsze chciałam dzielić się z innymi swoją wiedzą o ptakach. W gimnazjum wzięłam nawet udział w olimpiadzie biologicznej i przeszłam do II etapu. Niestety finału nie dosięgnęłam, więc trochę podłamana, zaprzestałam rozwijać swoją pasję. Będąc w studium, na kierunku technik realizacji dźwięku, poznałam kolegę, który na nowo obudził we mnie miłość do przyrody a przede wszystkim dzielenia się tym z innymi. Teraz już nie dam się tak łatwo pokonać i mimo niewielkiej ilości słuchaczy, mam zamiar kontynuować i doskonalić moją audycję.
Rozumiem, że kochasz zwierzęta. Czy masz jakieś w swoim domu?

Na początek może kilka słów o sobie. Mam 24 lata, studiuję dziennikarstwo na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego, a za sobą mam między innymi studium realizacji dźwięku. Kocham zwierzęta, lubię przebywać na łonie natury. Najbardziej z całej fauny uwielbiam wszelkie ptactwo. Lubię poczytać dobrą książkę, najlepiej trzymającą w napięciu. Od jakiegoś czasu interesuję się Hiszpanią i męczę nią wszystkich wokół. Bardzo chciałabym w przyszłości tam się wybrać. Najchętniej przespałabym większość życia, ale od pomysłu tego odwodzą mnie wyżej wymienione pasje. Aby jeszcze lepiej i znacznie ciekawiej przybliżyć wam siebie, przedstawię krótki wywiad, który przeprowadziła ze mną jedna z koleżanek z mojego roku. Oto on:

Karolina, od pewnego czasu słucham twoich audycji w radiu FRASZKA. Skąd pomysł na audycje o ptakach i przyrodzie?
Ten pomysł nie wziął się z nikąd, bo już od dziecka przyroda mi towarzyszyła. Zanim poszłam na studia, mieszkałam u mojej babci na wsi i miałam do dyspozycji piękny duży ogród z mnóstwem ptaków a nieopodal las. Potrafiłam godzinami przesiadywać pod drzewem, gdzie była rezydencja wróbli, albo słuchać fletowego brzmienia kosa na spacerze w lesie. Nawet przydomowy kurnik nie był mi obcy. Każde nowo sprowadzone kurczę miało swoje pasujące do jego charakteru imię i potrafiłam rozpoznawać je po głosie. Niemal od zawsze chciałam dzielić się z innymi swoją wiedzą o ptakach. W gimnazjum wzięłam nawet udział w olimpiadzie biologicznej i przeszłam do II etapu. Niestety finału nie dosięgnęłam, więc trochę podłamana, zaprzestałam rozwijać swoją pasję. Będąc w studium, na kierunku technik realizacji dźwięku, poznałam kolegę, który na nowo obudził we mnie miłość do przyrody a przede wszystkim dzielenia się tym z innymi. Teraz już nie dam się tak łatwo pokonać i mimo niewielkiej ilości słuchaczy, mam zamiar kontynuować i doskonalić moją audycję.
Rozumiem, że kochasz zwierzęta. Czy masz jakieś w swoim domu?
Tak. Po wielkich trudach i bojach udało mi się namówić rodziców, by w naszym małym mieszkanku zamieszkała świnka morska. Tosia jest już z nami 9 miesięcy i nikt nie wyobraża sobie bez niej życia. Wcześniej przewijały się też inne zwierzęta, biały kot Tofik w typie persa, zwykły pręgowany dachowiec Lundzio, suczka Frida w typie wyżła oraz Frodo – średniej wielkości kundelek o czarnym umaszczeniu i równie ciemnym charakterze. Każde zwierzątko jest inne i nie można ich z sobą porównywać, bo każde z nich coś innego wnosi do naszego szarego, pełnego trosk i zmartwień życia.
Skoro już rozmawiamy o ulubionych zwierzętach, ptakach i ich pięknym śpiewie , może spytam cię o inne zainteresowania. W ramach specjalizacji na studiach wybrałaś radio. Widzę twoje zaangażowanie i pasję. Dlaczego akurat ta specjalizacja?
Moja decyzja o wybraniu takiej a nie innej specjalizacji również nie została podjęta pochopnie. Podobnie jak to miało miejsce z przyrodą, radio kocham od dziecka. Będąc małym szkrabem, często zadawałam najbliższym trudne pytania z serii: Skąd w radiu biorą się piosenkarze? Czy w nocy ktoś w radiu śpi?… To były bardzo infantylne rozkminy, ale świadczyły o ogromnym zainteresowaniu tym rodzajem mediów. Moim marzeniem było odwiedzić jakąś stację radiową i przekonać się jak tam jest od kuchni. W gimnazjum moja wychowawczyni sprawiła mi ogromny prezent i zabrała naszą grupę do radia Eska. Byłam naprawdę zachwycona, zwłaszcza, że osoby, które nas oprowadzały miały dla nas mnóstwo czasu i całe pokłady cierpliwości. Niezapomnianym wrażeniem było stanąć bliziuteńko czytającego na żywo serwis prezentera i to poczucie, że jeżeli nie wytrzymam i np. Kichnę, zakaszlę, zepsuję emisję wiadomości i zrobiony przeze mnie hałas pojawi się na antenie. Przez całe wiadomości wstrzymywałam więc oddech i słuchałam uważnie co się dzieje. We wspomnianym już wcześniej studium, już na pierwszym roku, odbyłam praktyki w radiu Kielce i spędziłam tam aż dwa tygodnie. Zajmowałam się montowaniem słuchowiska „Nędzole”, które miało być wyemitowane za jakiś czas. To było naprawdę cudowne uczucie przyjeżdżać codziennie i krop po kroku zajmować się swoim zadaniem niczym w prawdziwej pracy. Aż żal mi było kończyć praktyki. Na pierwszym roku studiów jakoś nie mogłam zdobyć się, aby rozpocząć jakąś współprace z radiem Fraszka. Chyba zwyczajnie brakowało mi odwagi i wmawiałam sobie, że to pierwszy rok, że nie znajdę czasu. Teraz trochę żałuję, że nie zdecydowałam się wcześniej na praktyki w studenckim radiu, ale na szczęście jestem na drugim roku, więc dużo jeszcze przede mną.
W radiu FRASZKA dużo się dzieje, wiem, że dołączyłaś do zespołu redakcji. Co dokładnie w niej robisz? Jest to dla ciebie forma spędzania wolnego czasu czy raczej przygotowanie do np. przyszłej pracy w radiu?
Trochę tak, trochę tak. Rzeczywiście podejmując praktyki we Fraszce miałam nadzieję zdobyć trochę doświadczenia i przede wszystkim, jak to mówią, oswoić się z mikrofonem. Pierwsza audycja na żywo to było dla mnie ogromne wyzwanie. Jeśli chodzi o spędzanie wolnego czasu, to z jednej strony praca w radiu go pożera, ponieważ ogromną ilość czasu zajmuje mi przygotowanie się do audycji. Ma ona bowiem specyficzny charakter. Trzeba nauczyć się mnóstwa informacji, by móc swobodnie się nimi dzielić na antenie. Do mojego obowiązku należy też przygotowanie odpowiednich podkładów, głosów przedstawianych ptaków oraz playlisty muzycznej. Każdy element w audycji jest przemyślany a jedno z drugim się łączy. Dobrze jest też planować trochę do przodu, bo można wtedy zachęcić słuchacza do odbioru kolejnego odcinka np. Zapowiadając go w ciekawy sposób. Choć cała procedura wymaga dużo czasu, dodatkowo piszę jeszcze na stronie recenzje książek, co też kosztuje mnie kilkanaście minut, ale na szczęście w studenckim radiu jest duża dowolność i można zajmować się rzeczami, które naprawdę się kocha, dzięki czemu praca staje się przyjemna i twórcza.
Skoro o radiu mowa, jaka muzyka jest twoją ulubioną? Masz jakieś wyjątkowe piosenki, które przypominają ci np. piękne chwile w twoim życiu?
Powiem ci, że dotykasz samych ważnych strun. Muzykę też uwielbiam. Od wczesnych lat dzieciństwa chodziłam do szkoły muzycznej i umiem grać na dwóch instrumentach – na fortepianie i na organach. Myślę, że gdyby nie szkoła muzyczna, to byłabym inną osobą, zapewne mniej pewną siebie i przede wszystkim uboższą o wiele doświadczeń. Podczas różnego rodzaju festiwali czy konkursów, miałam okazje zwiedzić wiele wspaniałych miejsc, również za granicą oraz poznać ciekawych ludzi. Co do muzyki jakiej słucham to jest ona dość zróżnicowana. Przyznam szczerze, że muzyki poważnej słucham bardzo rzadko, ale byłabym w stanie wymienić z pamięci kilka ulubionych utworów czy kompozytorów. Z muzyki rozrywkowej dominującym gatunkiem jest pop w różnych odmianach, trochę elektroniki, nawet i jazzu, ale wszystko raczej lekkie, rytmiczne, bądź spokojne. Jak to mawiała moja koleżanka „Takie sobie kołysanki”. Gdy byłam nastolatką, uwielbiałam Lady gagę, później zasłuchiwałam się w Alanis Morissette czy Philu Collinsie. Teraz chętnie sięgam do muzyki Hiszpańskiej, bo zaczął mnie ten kraj intrygować.
Też przepadam za takim rodzajem muzyki. Może opowiesz mi teraz coś o swoich studiach. Studiujesz dziennikarstwo, dlaczego akurat ten kierunek?
Wybrałam właśnie dziennikarstwo, ponieważ uwielbiam pisać. Jako dziecko pisałam opowiadania, potem zapisywałam swoje sny, teraz prowadzę dziennik. Próbowałam nawet napisać książkę, ale chyba mam do tego zbyt mało cierpliwości a może i pomysłu? W każdym razie pisanie bez przerwy mi towarzyszy. Z wypowiedzią ustną już nie jest tak kolorowo. Zawsze się tremowałam, gdy musiałam wystąpić na akademii, ale i tak dawałam się namówić na większe role. Poza tym jeżeli wiążę swoją przyszłość z radiem, to muszę się w tym ćwiczyć. Jeśli chodzi o samo studiowanie, to nie krzywduję sobie. Mam znajomych, koledzy z roku są dla mnie życzliwi a ja również służę im pomocą. Czasem tylko zbytnio pochłania mnie stres w czasie sesji, ale to pewnie też jest do wyćwiczenia, by go okiełznać.
Lubisz dziennikarstwo? Jesteś bardziej humanistką czy umysłem ścisłym?
Oczywiście jestem humanistką. Matmy nienawidziłam nigdy. Kiedyś nawet w akcie rozpaczy, przed jakimś większym sprawdzianem napisałam wiersz o matematyce a brzmiał on mniej więcej tak:
Matematyko wciąż niekochana, uczę się Ciebie codzień od rana.
Chcę znać trójkąty, ich wysokości, a w szkole znowu mam zaległości. Wujaszek Gienek ciągle mnie uczy, ale pod nosem cicho coś mruczy. I powtarza: Ty się ucz! Nauka to potęgi klucz. A ja pragnę zdobyć wiedzę, i wciąż siedzę, siedzę, siedzę. Tęsknie bardzo do wieczora, żeby spać nadeszła pora.
Lecz i wówczas nie jest miło. To się wcale nie skończyło!
Kiedy już się wtulę w koc, to trójkątów w głowie moc.
Kąty rosną i maleją. Słyszę, jak się ze mnie śmieją! I tak ciągnie się do rana…
Matematyko, niepokonana!
Jak widzisz matma nie była moją mocną stroną, ale na szczęście udało się ją zdać na maturze i teraz mogę spokojnie studiować to o czym marzyłam.
Twoje predyspozycje i charakter wskazują na to. Zauważyłam również, że jesteś optymistką i nie ma dnia, kiedy się nie uśmiechasz. Jak to robisz? Masz jakąś radę dla osób z pesymistycznym nastawieniem?
Och, wcale do optymistów nie należę. W domu często miewam takie chandry, że aż płakać się chce. To wynika z tego, że jestem bardzo uparta i gdy tylko coś mi nie wychodzi, zaraz biorę winę na siebie i złoszczę się jak mogłam zrobić to tak źle, tak słabo itd. Ostatnio też miałam małe kłopoty ze zdrowiem, które nie napawały mnie optymizmem, dlatego postanowiłam wykorzystać mojego asa w rękawie i coś napisać, by poprawić sobie humor. `oto, co z tego wyszło:
Porada dla pesymistów
Działaj z głową, bądź cierpliwa, wśród dobrych ludzi przebywaj. Może Ci się udać wszystko, jeśli będziesz optymistką. Zmienisz swoje nastawienie, murowane powodzenie. Już od dzisiaj wprowadź zmiany, realizuj wszystkie plany. Idź do przodu żwawym krokiem, patrz na wszystko bacznym okiem. Pasji swoich nie zabijaj, ale z werwą je rozwijaj. Ciesz się każdą chwilą krótką, nie zalewaj smutków wódką. Zasłuchaj się w ptaków śpiewie, zapomnij o żalu i gniewie. Nie chcesz słuchać mojej rady, zjedz chociaż kostkę czekolady.
Jak widać w chwilach zwątpienia, potrafię wykrzesać z siebie szczyptę optymizmu.

21 replies on “O Amparo słów kilka”

No cześć kochanieńka, jak miło cię tu słoneczko widzieć, od razu, gdy przeczytałam, “Karolina” wiedziałam, że to ty. ściskam ciepło. :*

Życzę wiele powodów do radości oraz realizacji w wybranym zawodzie. No i oczywiście miłego blogowania. 🙂 <3

Tak się Cieszę, że Cię tu widzę, że aż mi się komputer zawiesił. xd
Witam na Eltenie i powodzenia w blogowaniu. Mam nadzieję, że się tu zakotwiczysz na dłużej.

Cześć. Również dodaje do śledzonych. Też uwielbiam radio, studiowałem dziennikarstwo i choć mało mnie interesują ptaki, myśle, że znajde na twoim blogu coś dla siebie. Pozdrawiam z Rosji..

Z pewnością będę tu zaglądał. Zapowiada się ciekawie. Ja też prezentuję takie optymistyczne nastawienie. Również nienawidzę matematyki i dlatego określiłbym się raczej jako chumanistę, choć nauki przyrodnicze też nie są mi całkiem obce. Lubię pisać, a czytać jeszcze bardziej i pewnie między innymi dlatego studiuję filozofię.

Jak będziesz, to koniecznie coś wrzuć! Ja też gram, ale jakoś nie mogę się zebrać, by coś wrzucić. A tak w ogóle, to zapraszam do siebie na bloga, bo mamy kilka wspólnych zainteresowań. 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *