Categories
Sny

O fabryce słów kilka oraz pierwszy jej wytwór

Fabryka snów to nazwa, która powstała całkiem przypadkowo. Na tym blogu pragnę opisywać historie nie całkiem zmyślone, ale też do prawdziwych nie należące. To moje sny okraszone nieco nutką fantazji, ale i przemyśleń. Oto pierwszy z nich

Bajka pokrzyżowała plany
Zeszłam na dół do Marcina, bo chciał puścić nam jakiś film.
Okazało się, że to jakaś dziwna bajeczka o rozmawiających z sobą porach roku.

Fabryka snów to nazwa, która powstała całkiem przypadkowo. Na tym blogu pragnę opisywać historie nie całkiem zmyślone, ale też do prawdziwych nie należące. To moje sny okraszone nieco nutką fantazji, ale i przemyśleń. Oto pierwszy z nich
Bajka pokrzyżowała plany
Zeszłam na dół do Marcina, bo chciał puścić nam jakiś film.
Okazało się, że to jakaś dziwna bajeczka o rozmawiających z sobą porach roku.
? Ale to chyba niedobrze, jak tak wszystkie pory roku się ze sobą spotkały.
Przecież one się zwykle mijają ? zauważył Marcel.
? No właśnie ? powiedział zagadkowo Marcin i wtedy znalazłam się na "Drodze szczęścia" ? ulubionej trasie na wieczorne spacerki. Była tam moja mama.
Było przyjemnie i tak jakoś inaczej, jakby pogoda pochodziła z innego kraju. Co w połowie października robi taki piękny dzień? ? myślałam.
? Dobrze ci jest? ? zapytała rodzicielka.
? Pewnie, że tak ? powiedziałam i wtedy usłyszałam obok siebie męski głos. Mama podjęła rozmowę z mężczyzną.
Potem dołączył się jeszcze jeden i jeszcze jeden i jeszcze jeden głos.
? O Boże. To są cztery pory roku z bajki puszczonej przez Marcina.
Trzeba stąd zwiać, zanim one coś namieszają.
Zaledwie o tym pomyślałam nastała zima.
? Kochanie, nie przejmuj się tym ? powiedziała mama.
? Nie, no coś ty.
Niby czym miałabym się przejmować. I tak jest rok szkolny.
Jeden pies czy za oknami studia będzie śnieg i mróz, czy upał i słońce.
? No właśnie nie do końca. Ja załatwiłam ci małe wczasy w Hiszpanii na najbliższy weekend.
? To po coś rozmawiała z tymi porami roku? ? teraz byłam już wściekła.
? Bo przyłączyły się do spaceru. Co miałam sama po lesie chodzić.
Ciebie nie było, psa nie zabierałam?
? A, mamo, skrewiłaś sprawę.
? I jak wam się podobała bajeczka? ? zapytał Marcin.
? Do niczego ? burknęłam.
Właśnie pozbawiłeś mnie pobytu w Hiszpanii.
? Idź to powiedz Grzegorzowi ? mruknął kolega i zajął się swoimi sprawami. Marcela i Wiktorii już nie było.
Zaskoczona i zagubiona w całej tej sytuacji poszłam do sypialni Grzegorza i zastałam go tańczącego jakiś latynoski taniec.
? Hej, co robisz!
Przerwij na chwilę te wygibasy.
? Nie nie. Ja muszę ćwiczyć.
Muszę być w tym dobry ? mówił on i wyginał się dalej.
? Grzegorzu, nie pojedziesz ze mną do Hiszpanii i nie zaprezentujesz latynoskiego tańca, bo pory roku pokrzyżowały nam plany.
Zima ogarnęła świat. Nie ma wczasów, nie ma zabawy!
? Co? Nie. Ale? Ja się tyle uczyłem, tyle prób, przygotowań ? biedny Grzesiek prawie się rozpłakał.
? Przykro mi bardzo. Ja też jestem wściekła, że tak się stało.
Na plaży było pusto, mimo pięknej pogody.
Stałam tam i czekałam na dalszy obród wydarzeń.
Podeszła do mnie jakaś kobieta w średnim wieku i powiedziała, że jest jej niezmiernie przykro, iż nie może zapewnić mi tych wczasów, ale klimat drastycznie się zmienił i ona nic nie może na to poradzić. Nie wiedziałam co odpowiedzieć. W końcu zapytałam:
? To dlaczego teraz jest tu ciepło?
? To i jeszcze jedno miejsce ocalało od zimy ? powiedziała smutno kobieta i zniknęła wraz z całą plażą.
? Co to się dzieje na tym świecie ? marudził pan Patryk w studiu nagrań.
Zima przyszła tak nagle i to na całym świecie.
Jedynie w Hiszpanii zachowały się dwa ciepłe miejsca, ale jakoś nie chce mi się w to wierzyć. To pewnie jakiś chwyt marketingowy, bo usiłują z powrotem ściągnąć do siebie turystów. ? Już miałam otworzyć usta, żeby wypowiedzieć się na ten temat, ale stwierdziłam, że to nie ma sensu.
Lepiej jak ciepłe miejsca zostaną moją tajemnicą.

11 replies on “O fabryce słów kilka oraz pierwszy jej wytwór”

OOO. Ja w Hiszpanii byłam zimą, nawet dwa razy. Za pierwszym było ciepło, za drugim zimniej, ale też lepiej niż u nas.

Byłam nad morzem, nad oceanem w sumie też. I w górach. Był taki moment, że było wszystko naraz.

Kocham Hiszpanię, i bardzo bym chciała się nauczyć hiszpańskiego, ale średnio mam jak. 🙁

BO nie ma mi kto pomóc zbytnio, a i zajęć dodatkowych nie mam gdzie szukać na razie.

Ja uczyłam się na duo lingo oraz uczył mnie pewien Ukrainiec-poliglota, a potem to już praktyka, bo inaczej się nie da. Na naszym Eltenie jest taka Malena, z Argentyny, ona chętnie pisze z żądnymi hiszpańskiego.