Categories
Sny

Kukułka

Doszły mnie słuchy, że ktoś dał na naszą szkolną loterię dwie płyty Meghan, których nie można kupić w Polsce, więc mimo to że w tamtym roku obiecałam sobie, że nie będę już więcej ciągnąć losów podeszłam do stoiska i pociągnęłam jeden los. Zamiast płyty wylosowałam staroświecki zegar z kukułką a zaraz po mnie Kinga wylosowała płyty Meghan i pobiegła z nimi gdzieś.
Nawet nie próbowałam się z nią zamieniać, bo kto by wziął taki stary zegar z kukułką. Ze spuszczoną głową udałam się do swego pokoju, cisnęłam zegar w kąt łóżka i poszłam na chwilę do chłopaków, by dowiedzieć się co oni wylosowali. W 104 był tylko Edward i Łukasz, ale oni w tym roku nie brali udziału w loterii.
– Przynajmniej oni mądrzy – pomyślałam i opuściłam ich sypialnię. W pokoju wychowawców zrobiło się jakoś tłoczno. W końcu jednak udało mi się wyciągnąć stamtąd panią Bogusławę i zapytać co się stało.
– Goście przyjechali – powiedziała wychowawczyni przestraszonym głosem. – Przywieźli jakąś nową, innowacyjną grę planszową. Jutro będzie pierwsza próba tej gry na holu pod sklepikiem.
Przyjęłam tę informację do wiadomości i udałam się do swego pokoju i zrezygnowana usiadłam na swym łóżku.

Doszły mnie słuchy, że ktoś dał na naszą szkolną loterię dwie płyty Meghan, których nie można kupić w Polsce, więc mimo to że w tamtym roku obiecałam sobie, że nie będę już więcej ciągnąć losów podeszłam do stoiska i pociągnęłam jeden los. Zamiast płyty wylosowałam staroświecki zegar z kukułką a zaraz po mnie Kinga wylosowała płyty Meghan i pobiegła z nimi gdzieś.
Nawet nie próbowałam się z nią zamieniać, bo kto by wziął taki stary zegar z kukułką. Ze spuszczoną głową udałam się do swego pokoju, cisnęłam zegar w kąt łóżka i poszłam na chwilę do chłopaków, by dowiedzieć się co oni wylosowali. W 104 był tylko Edward i Łukasz, ale oni w tym roku nie brali udziału w loterii.
– Przynajmniej oni mądrzy – pomyślałam i opuściłam ich sypialnię. W pokoju wychowawców zrobiło się jakoś tłoczno. W końcu jednak udało mi się wyciągnąć stamtąd panią Bogusławę i zapytać co się stało.
– Goście przyjechali – powiedziała wychowawczyni przestraszonym głosem. – Przywieźli jakąś nową, innowacyjną grę planszową. Jutro będzie pierwsza próba tej gry na holu pod sklepikiem.
Przyjęłam tę informację do wiadomości i udałam się do swego pokoju i zrezygnowana usiadłam na swym łóżku.
Zastałam na nim czekającego na mnie Radosława, dwie płyty i śmiesznego, piszczącego stworka.
Chciałam pokazać Radkowi kukułkę, ale nie mogłam jej znaleźć. W pokoju była też Ewelina, więc zapytałam ją o płyty i o zabawkę.
Okazało się, że płyty były Meghan. Domyśliłam się, że Alicja mieszkająca z Kingą dowiedziawszy się, że ta je ma i nie wie co z nimi zrobić namówiła ją na oddanie je mnie, może nawet coś jej w zamian dała, ale tego dowiem się jak się spotkamy, wtedy jej podziękuję.
Jeśli chodzi o stworka, to był to alf o imieniu Freddie i należał do pionków planszy owej innowacyjnej gry.
Szkoda, bo to fajna zabaweczka.
Moje kuzynki kiedyś coś takiego miały i strasznie lubiłam się tym bawić. Postawiłabym go sobie na półce wśród pierdółek. Niestety ze zgrozą zauważyłam, że Freddie ma naderwane nóżki.
Tamten alfik też takie miał, bo mu je Krystek naderwał, a temu zapewne krzywdę zrobił Radosław.
Następnego dnia po długiej przerwie wszyscy zebraliśmy się na holu. Ewelina kazała mi zabrać stworka ze sobą, więc niechętnie to zrobiłam. Gdy wszyscy byli już gotowi, pani dyrektor przedstawiła gości z zagranicy i wkrótce gra się zaczęła.
Polegała ona na tym, że należało do niedużej dziury wrzucać specjalne kartoniki, albo moją biedną zabawkę i dostawało się za to punkty.
Każdy stał przed swoją dziurą i wrzucał kartonik, który zaraz potem wyskakiwał na wierzch i trzeba było przekazać go sąsiadowi przez co kartoniki i zabawka krążyły między uczestnikami gry. Z początku gra była bardzo nudna, ale nic poza tym. Z czasem jednak młodzież zaczęła sobie wyrywać kartoniki, bo już wiedziała mniej więcej, który ile daje punktów, albo próbowali zamieniać się miejscami. W końcu moja cierpliwość się skończyła i kiedy znów dostałam do ręki alfa wysmyknęłam się z wielkiego koła tuląc zabawkę i zaczęłam uciekać w stronę klasy, w której akurat mieliśmy mieć lekcję. Wtedy prowadzący grę, który mówił po polsku zarządził koniec gry, ale ku rozczarowaniu wszystkich nie ogłosił wyniku, ale stwierdził, że był to tylko test, a prawdziwa rozgrywka odbędzie się jutro.
Potem było najgorsze, bo przyniesiono ławeczki z sali gimnastycznej i kazano ochotnikom na nich usiąść. Ja nie byłam ochotnikiem, ale ktoś mnie na nią wepchnął, zapewne dlatego, że zabrałam im zabawkę. Zaczęto huśtać ławkami. W końcu udało mi się w biegu zejść z ławki i schować się gdzieś w kącie.
Wreszcie orgia huśtania się skończyła i prowadzący zaprosił nas na jutro na tę samą godzinę.
– Mogę przyjść, jak tak wam zależy, ale już nie dam wam Freddiego – mruknęłam pod nosem i udałam się na lekcje. Emilia twierdziła, że wszystkie te niefortunne wydarzenia jakie zaszły od wczoraj były spowodowane wylosowaniem przeze mnie zegara z kukułką.
Zgodziłam się z koleżanką zwłaszcza, że zegar ten zniknął w tajemniczych okolicznościach.
Potem Emilka poprosiła mnie, bym pokazała jej Freddiego, ale ja odmówiłam stanowczo. Postanowiłam sobie, że jedyną osobą, której go pokażę będzie Alicja i nikt inny. Nie mam zamiaru narażać go na żadne nieprzyjemności. Emilcię mój postępek zezłościł i puściła mi piosenkę pt. ”Googoosha", której bardzo się bałam, a potem długo jeszcze ją nuciła.
Chyba nie będę czekać do wieczora. Muszę spotkać się z przyjaciółką, pokazać jej Freddiego, podziękować za płyty i naradzić się z nią, czy idziemy jutro na to gówno, czy też nie.

11 replies on “Kukułka”

mi się kiedyś śnił zegar, który gdy wybił godzinę zmieniał pogodę. Co 3 godzinny było słońce, wiatr, deszcz albo śnieg.

Mam w swoich zbiorach ciekawy sen o pogodzie. Mogę go wrzucić w najbliższym czasie z dedykacją dla Patesa.

jak chcesz, to możesz wrzucić. Ten zegar tak wgl śnił mi się, tak z 5 miesięcy temu, był to taki wielki zegar naścienny. Jak wybiła godzina, był taki jakby gąg i otwierało się okno najbliżej zegara. Potem zmieniał pogodę.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *