Categories
Sny

Nawet nie da się ukraść (z dedykacją dla Jamajki)

W dzieciństwie miałam taką przygodę, że występując w dziecięcym zespoliku bardzo chciałam grać na marakasach, ale nieugięta nauczycielka zawsze wręczała mi triangiel za co znienawidziłam niewinny instrument. Od tej pory zapragnęłam mieć własne marakasy i co jakiś czas mi się one śniły. Oto jeden ze snów o nich.
## nawet nie da się ukraść
### Zapowiedź
Byłam okropnie senna, więc zaraz po kolacji poszłam się umyć. Gdy siedziałam w wannie, mama poinformowała mnie zza drzwi, że za chwilę przyjedzie ciocia z Pauliną.
– Nie mam siły na gości – mruknęłam do siebie i dokończywszy toaletę wieczorną udałam się do swojego pokoju.

W dzieciństwie miałam taką przygodę, że występując w dziecięcym zespoliku bardzo chciałam grać na marakasach, ale nieugięta nauczycielka zawsze wręczała mi triangiel za co znienawidziłam niewinny instrument. Od tej pory zapragnęłam mieć własne marakasy i co jakiś czas mi się one śniły. Oto jeden ze snów o nich.

nawet nie da się ukraść

Zapowiedź

Byłam okropnie senna, więc zaraz po kolacji poszłam się umyć. Gdy siedziałam w wannie, mama poinformowała mnie zza drzwi, że za chwilę przyjedzie ciocia z Pauliną.
– Nie mam siły na gości – mruknęłam do siebie i dokończywszy toaletę wieczorną udałam się do swojego pokoju.
Wybrałam jakiś smętny album i wzięłam pod kołdrę książkę.
Przeczytałam może z pół strony, kiedy przyjechała ciocia. Nie wyszłam im na powitanie.
Jakoś nie miałam ochoty na spotkanie z Pauliną. Mama zrobiła im herbaty a ja czytałam dalej w łóżku. Mama zajrzała do mnie, by wziąć wachlarz, którego zwykła używać u nas ciocia i przy tej okazji nie domknęła drzwi. Słyszałam więc kontynuowaną po powrocie mamy rozmowę.
– W tym tygodniu u Karoliny w szkole będzie wielki kiermasz.
– Taki świąteczny? – pyta mama.
– Głównie tak, ale będą też drobne instrumenty perkusyjne, takie przeszkadzajki co się czasem daje dzieciom, gdy występują na scenie z jakimś utworem muzycznym.
– Ale moja Karolina raczej nie kupuje nic na kiermaszach.
– Może się skusi. Pieniądze mają być przeznaczone na szczytny cel.
– Zrobi jak będzie uważać – ucięła mama.
Potem rozmawiały już o zwykłych, codziennych sprawach.

Na kiermaszu

Zwykle nie wychodzę z sali na długą przerwę, ale coś mi mówiło, by zobaczyć co jest na tym kiermaszu.
Problem był taki, że miałam przy sobie niecałe 2 zł. W drodze na hol główny, gdzie miał odbywać się kiermasz spotkałam kobietę, która podszepnęła mi, że dopuszczalne jest wykradanie sprzedawanych przedmiotów, ale nie tych dotyczących świąt. Znalazłam w drugiej kieszeni dychę, czyli nie jest jeszcze tak źle. Już z daleka usłyszałam dźwięk mej ulubionej przeszkadzajki perkusyjnej czyli marakasów.
Bardzo chciałam je nabyć, albo ukraść, jeżeli będą zbyt drogie jak na mój huty w tym tygodniu portfel.
Nawet nie podchodziłam do świątecznego stoiska.
Przeszkadzajki były umiejscowione w jednym pudełku.
Zaczęłam je desperacko przeglądać. Szybko odnalazłam to, czego szukałam. Jakiś chłopiec dołączył do przeglądania pudełka. Na chwilę odłożyłam grzechotkę by zobaczyć czy jest jakaś o innym brzmieniu i dowiedzieć się o cenę tamtej.
Tylko że jak zwrócę na siebie uwagę, to nie będę mogła skorzystać z przysługującej mi kradzieży.
Stałam skonsternowana nad pudełkiem. W końcu podeszła sprzedawczyni.
Chciałam pokazać jej marakasy, ale już ich w pudełku nie było.
– Czy państwo mają jeszcze coś poza pudełkiem? – zapytałam z nadzieją w głosie.
– Niestety nie. Będziemy mieć jeszcze małą dostawę, ale to już na następny kiermasz w Katowicach.
– Mnie to nie urządza – mruknęłam.
– Tak, grzechotki rumbowe schodzą najszybciej.
Stałam nad pudełkiem jak głupia i myślałam o szczęśliwym chłopcu, który bez wahania ukradł ostatnie marakasy. W tej sytuacji można powiedzieć tylko jedno: Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto.

3 replies on “Nawet nie da się ukraść (z dedykacją dla Jamajki)”

Takie miałaś silne pragnienie ich, że aż się marakasy do snu wdarły. No, interesujące masz te sny. Cała akcja i są bohaterowie… 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *