Categories
Sny

Zrób zadanie z niemieckiego bez względu na jego konsekwencje

Miałam kiedyś taką nauczycielkę od niemieckiego, której cała klasa bała się jak ognia i ta kobieta śniła mi się po nocach. A oto jeden z wytworów mojej wyobraźni
## Zrób zadanie z niemieckiego bez względu na dalsze jego konsekwencje
Niemiecki zbliżał się wielkimi krokami i trzeba było się na niego dobrze przygotować. Pani kazała przygotować dialog o sklepie obojętnie jakim, byleby coś kupować. Mogliśmy się również przemieszać między klasami, co bardzo mnie zastanawiało, bo jak ona sobie wyobraża nas pytać jak każdy ma niemiecki w innym czasie, ale niech się już ona sama o to martwi skoro tak wymyśliła.
Chciałam zrobić dialog z Kasią, ale Andzia tak narzekała, że ona nie ma z kim pracować, iż zdecydowałam skwapliwie, że jej Kasię odstąpię jeśli ona tylko się zgodzi. Później jednak Andzia zajęła się swoimi sprawami więc skorzystałam z okazji i zaczęłam robić dialog z Kasią, ale bardzo opornie nam to szło a zwłaszcza mnie.
Zaczęło się od tego, że ja chciałam kupować coś w empiku, albo chociaż w księgarni a Kasia chciała koniecznie do spożywczaka. W końcu Kasia poszła mi na kompromis i powiedziała, że zrobimy zakupy w supermarkecie, bo tam można kupić wszystko, ale wtedy dialog będzie bardzo trudny, bo sklep jest bardzo duży.

Miałam kiedyś taką nauczycielkę od niemieckiego, której cała klasa bała się jak ognia i ta kobieta śniła mi się po nocach. A oto jeden z wytworów mojej wyobraźni

Zrób zadanie z niemieckiego bez względu na dalsze jego konsekwencje

Niemiecki zbliżał się wielkimi krokami i trzeba było się na niego dobrze przygotować. Pani kazała przygotować dialog o sklepie obojętnie jakim, byleby coś kupować. Mogliśmy się również przemieszać między klasami, co bardzo mnie zastanawiało, bo jak ona sobie wyobraża nas pytać jak każdy ma niemiecki w innym czasie, ale niech się już ona sama o to martwi skoro tak wymyśliła.
Chciałam zrobić dialog z Kasią, ale Andzia tak narzekała, że ona nie ma z kim pracować, iż zdecydowałam skwapliwie, że jej Kasię odstąpię jeśli ona tylko się zgodzi. Później jednak Andzia zajęła się swoimi sprawami więc skorzystałam z okazji i zaczęłam robić dialog z Kasią, ale bardzo opornie nam to szło a zwłaszcza mnie.
Zaczęło się od tego, że ja chciałam kupować coś w empiku, albo chociaż w księgarni a Kasia chciała koniecznie do spożywczaka. W końcu Kasia poszła mi na kompromis i powiedziała, że zrobimy zakupy w supermarkecie, bo tam można kupić wszystko, ale wtedy dialog będzie bardzo trudny, bo sklep jest bardzo duży.
Zdziwiło mnie rozumowanie Kasi, bo przecież to, że sklep jest duży wcale nie musi oznaczać, że przejdziemy go wzdłuż i w szerz i kupimy wszystko, co nam stanie na drodze.
Kiedy tak składałyśmy powoli zdania w dialogu i zapisywałyśmy je skrzętnie stała się rzecz dziwna: nagle znalazłyśmy się w supermarkecie pełnym ludzi w miejscu, które właśnie opisywałyśmy w dialogu. Gdy Kasia to spostrzegła zapytała się mnie po polsku:
– Czy chcesz coś jeszcze kupić?
– Nie, już nie. Możemy iść do kasy. Kiedy wychodziłyśmy już ze sklepu porwał mnie jakiś gościu i zamknął w hotelowym pokoju. Na szczęście potem ktoś mnie uratował, ale nawet nie wiem kto, bo taka byłam oszołomiona. Ten ktoś odprowadził mnie pod supermarket w którym zaczęła się ta przygoda, gdzie przez cały ten czas czekała na mnie Kasia i nawet nie zapytała co się stało tylko w głębokim milczeniu prowadziła mnie z powrotem do internatu. W czasie drogi powrotnej zadzwonił w mej kieszeni telefon, więc go odebrałam. Dzwoniła jakaś kobieta, nie wiem, chyba z policji i pytała o porwanie, ale gdy tylko przypomniałam sobie o tym zajściu na nowo zaczęłam się bać i krzyknęłam z całej siły na całą ulicę a potem usiłowałam odpowiedzieć kobiecie, że może do mnie przyjść i na spokojnie o tym pogadać, ale na razie nie jestem w stanie o tym mówić przynajmniej dopóki nie znajdę się w bezpiecznym, znanym mi budynku jakim jest internat. Po tym moim nieudolnym wyjaśnieniu w słuchawce była tylko cisza a wtedy nie wytrzymałam nerwowo i się rozłączyłam.
Zupełnie nie spodziewałam się takiego telefonu, gdy usłyszałam, że dzwoni telefon pomyślałam, że może to ten gościu, co mnie porwał będzie mnie teraz prześladował i wydzwaniał do mnie i ten kobiecy głos w słuchawce zupełnie zbił mnie z tropu. Po co ten człowiek mnie porwał – zaczęłam się zastanawiać, gdy już ochłonęłam z pierwszego strachu.
Przecież on mnie nawet nie okradł a zwłaszcza nie zabrał mi telefonu, który mógł przecież sprzedać.
Poza tym gdybym nie była taka oszołomiona mogłabym przez niego wezwać pomoc. Po co ja mu byłam potrzebna? A swoją drogą, gdzie są moje zakupy? Jeśli to one były jego celem, to po co mnie porywał? Nie mógł ich od razu zabrać ze sobą i zwiać? Dziwny był ten porywacz, na prawdę dziwny.

3 replies on “Zrób zadanie z niemieckiego bez względu na jego konsekwencje”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *