Categories
Sny

Dlaczego nie mogę się z nimi bawić

Wszystkie problemy zaczęły się, gdy poszliśmy z całą grupą na pączki. Przychyliłam się, by zjeść swojego i wtedy grzywka od mojej nowej fryzury zaczęła mi przeszkadzać. Przecież ona jest taka krótka, to dlaczego wchodzi mi w oczy – zastanawiałam się. Po krótkich oględzinach mej fryzury okazało się, że część włosów, które powinny opadać z tyłu i na boki opadają na grzywkę, a że są długie to przeszkadzają mi wchodząc w oczy. Przed wyjazdem na wspólne wakacjowanie z przyjaciółmi nie zauważyłam, żeby fryzura była spartolona.
Wręcz przeciwnie, byłam z niej bardzo zadowolona.
Może ktoś w nocy spłatał mi figla, gdy tu przyjechałam i podciął włosy? Odkąd zaczęłam mieć problemy z mymi włosami wszyscy uczestnicy obozu, no może z wyjątkiem mych najbliższych przyjaciół patrzyli na mnie krzywo i ignorowali. Po niemiłej przygodzie z pączkiem najpierw chcieli mi pomóc. Patryk i pani Dorota zaoferowali się, że spróbują poprawić mi fryzurę, ale że nie mogli się dogadać kto zacznie a kto skończy i kłócili się nad moją głową tnąc co popadnie fryzura wyglądała jeszcze gorzej niż przedtem. Od tej pory miły, wakacyjny obóz nie był już taki fajny.
Najgorzej jednak było wieczorami. Zwykle pani Dorota zapraszała nas do dużej bawialni, gdzie oglądaliśmy ciekawe filmy lub też bawiliśmy się w różne zabawy harcerskie i nie tylko organizowane przez naszą wychowawczynię.
Jednak tego wieczoru nie dane mi było się z nimi bawić. Po kolacji, kiedy mieliśmy chwilę przerwy przed wspólnym wieczorkiem zajęłam się czymś na telefonie. Pani Dorota weszła cichutko i niepostrzeżenie do naszego pokoju i wyprowadziła moje koleżanki. Zabrała je oczywiście na wieczorek zabaw, mnie zostawiając samą w pokoju.

Wszystkie problemy zaczęły się, gdy poszliśmy z całą grupą na pączki. Przychyliłam się, by zjeść swojego i wtedy grzywka od mojej nowej fryzury zaczęła mi przeszkadzać. Przecież ona jest taka krótka, to dlaczego wchodzi mi w oczy – zastanawiałam się. Po krótkich oględzinach mej fryzury okazało się, że część włosów, które powinny opadać z tyłu i na boki opadają na grzywkę, a że są długie to przeszkadzają mi wchodząc w oczy. Przed wyjazdem na wspólne wakacjowanie z przyjaciółmi nie zauważyłam, żeby fryzura była spartolona.
Wręcz przeciwnie, byłam z niej bardzo zadowolona.
Może ktoś w nocy spłatał mi figla, gdy tu przyjechałam i podciął włosy? Odkąd zaczęłam mieć problemy z mymi włosami wszyscy uczestnicy obozu, no może z wyjątkiem mych najbliższych przyjaciół patrzyli na mnie krzywo i ignorowali. Po niemiłej przygodzie z pączkiem najpierw chcieli mi pomóc. Patryk i pani Dorota zaoferowali się, że spróbują poprawić mi fryzurę, ale że nie mogli się dogadać kto zacznie a kto skończy i kłócili się nad moją głową tnąc co popadnie fryzura wyglądała jeszcze gorzej niż przedtem. Od tej pory miły, wakacyjny obóz nie był już taki fajny.
Najgorzej jednak było wieczorami. Zwykle pani Dorota zapraszała nas do dużej bawialni, gdzie oglądaliśmy ciekawe filmy lub też bawiliśmy się w różne zabawy harcerskie i nie tylko organizowane przez naszą wychowawczynię.
Jednak tego wieczoru nie dane mi było się z nimi bawić. Po kolacji, kiedy mieliśmy chwilę przerwy przed wspólnym wieczorkiem zajęłam się czymś na telefonie. Pani Dorota weszła cichutko i niepostrzeżenie do naszego pokoju i wyprowadziła moje koleżanki. Zabrała je oczywiście na wieczorek zabaw, mnie zostawiając samą w pokoju.
Zauważywszy to ze smutkiem opuściłam pokój zamykając za sobą drzwi i sama udałam się w stronę bawialni. Tam jednak czekała mnie niemiła niespodzianka, ponieważ, gdy chciałam wejść do bawialni pani Dorota nie wpuściła mnie mówiąc, że jeszcze muszę zaczekać, bo to jest kara za spóźnienie. Zrobiło mi się bardzo przykro, bo przecież wiedziałam jaka była prawda.
Niedługo, to nawet moje współlokatorki przestaną się ze mną zadawać i jeszcze może wyrzucą mnie z pokoju, albo będą mnie ignorować, co będzie chyba jeszcze gorsze dla mnie.
Niestety tak jak przypuszczałam nie wpuszczono mnie do sali aż do końca zabaw.
Dopiero, gdy wieczorek się zakończył otwarto drzwi na rozcież i mogłam wejść do środka, ale wszyscy się już zbierali i parli tłumnie do drzwi, naturalnie ignorując mnie zupełnie. W chwilę późnie pani Dorota oznajmiła gromkim głosem:
– Jutro Karolina nie idzie z nami na basen. Weźmiemy ją ewentualnie na szał zakupowy, ale nad tym jeszcze się zastanowię. – Po słowach wychowawczyni zachciało mi się płakać. Pobiegłam więc jak najszybciej do swego pokoju, by tam się wypłakać bez względu na to, czy moje współlokatorki jeszcze mnie lubią czy nie. W pokoju zastałam roześmianą Alicję i zamyśloną Kingę, które powiedziały mi, że na pewno pani przejdzie do jutra, a wtedy i reszta uczestników powoli zacznie zmieniać mniemanie o tobie i znów będzie wszystko jak dawniej cudowne.
– Śmiem w to wątpić – powiedziałam niby to żartobliwie do swych koleżanek, ale już odeszła mi ochota na płacz. Na razie rzeczywiście nie pozostaje mi nic innego jak położyć się spać, a co przyniesie następny dzień okaże się jutro, w tej kwestii nic nie mogę przyspieszyć.

One reply on “Dlaczego nie mogę się z nimi bawić”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *