Categories
Moje opowiadanie - Malaga

Czekoladowy miot

### 1.4 Czekoladowy miot
Ciąża dawała się Wanilii we znaki, więc została umieszczona w boksie dla ciężarnych.
Pewnego słonecznego poranka pinczerka wreszcie zaczęła rodzić.
Wyrzuciła z siebie 3 małe istotki, które zostały ochrzczone następująco: Wedel, Goplana oraz Malaga. Właściciel suczki przed porodem i w jego trakcie denerwował się bardzo, aby wszystko się udało. Na szczęście poród przeszedł całkiem znośnie. Ulubienicą właścicieli oraz całego stada była Malaga. Już na jej drobniutkim ciałku widać było urodę rasowego pinczera, co nie uszło niczyjej uwagi.
Obejrzawszy szczenięta właściciel zadzwonił do Mateusza, aby ten przyjechał obejrzeć miot. Mężczyźnie nie trzeba było tego 2 razy powtarzać i jeszcze tego samego dnia zjawił się na fermie.

1.4 Czekoladowy miot

Ciąża dawała się Wanilii we znaki, więc została umieszczona w boksie dla ciężarnych.
Pewnego słonecznego poranka pinczerka wreszcie zaczęła rodzić.
Wyrzuciła z siebie 3 małe istotki, które zostały ochrzczone następująco: Wedel, Goplana oraz Malaga. Właściciel suczki przed porodem i w jego trakcie denerwował się bardzo, aby wszystko się udało. Na szczęście poród przeszedł całkiem znośnie. Ulubienicą właścicieli oraz całego stada była Malaga. Już na jej drobniutkim ciałku widać było urodę rasowego pinczera, co nie uszło niczyjej uwagi.
Obejrzawszy szczenięta właściciel zadzwonił do Mateusza, aby ten przyjechał obejrzeć miot. Mężczyźnie nie trzeba było tego 2 razy powtarzać i jeszcze tego samego dnia zjawił się na fermie.
Jemu też Malaga najbardziej przypadła do gustu, więc zarezerwował ją sobie i odjechał niezwykle ukontentowany.

One reply on “Czekoladowy miot”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *