Categories
Sny

krótkie spotkanie

Wyjechałam z rodzicami na wakacje nad jakieś jezioro, ale, że oczekiwana przeze mnie płyta jeszcze do mnie nie dotarła, więc zmieniliśmy z tatą adres przesyłki na miejsce tymczasowego pobytu nad jeziorem. Na miejscu okazało się, że mieszka też w pobliżu ciocia Ewa a że ma dużo wspólnego z Allegro, więc podjęła się przypilnować paczki.
Miała ją dostać od jakiegoś pośrednika z Rosji.
Któregoś dnia pobytu obudziłam się bardzo słaba i rozdrażniona, więc rodzice sami udali się do cioci, by zapytać o płytę. Po jakiejś godzinie zadzwonili po mnie więc przywlekłam się do cioci niechętnie.
Okazało się, że płyta już jest, ale ciocia miała jakieś problemy z tym pośrednikiem, ponieważ on przetrzymywał paczkę licząc na to, że o niej zapomnimy i miał zamiar ją później sprzedać.
Wzburzyła mnie ta wieść i zdziwił mnie fakt, że ciocia nie zadzwoniła do nas sama w sprawie płyty, gdy wszystko skończyło się pomyślnie. Płyta leżała w reklamówce z jakimś jeszcze innym pudełeczkiem, ale nie ciekawiło mnie prawie wcale co w nim jest. W przyległym pomieszczeniu do tego w którym obecnie ciocia nas gościła była kuchnia i stamtąd dochodziły jakieś głosy. Już wkrótce dowiedzieliśmy się, że ciocia ma gości zagranicznych i że pragnie przedstawić nam kilku z nich. Już po chwili ciocia udała się do kuchni i przyprowadziła ze sobą kilka osób między innymi Kim Wilde, która podszedłszy do mnie uścisnęła mi rękę i rzekła do mnie coś po angielsku, ale jej nie zrozumiałam.

Wyjechałam z rodzicami na wakacje nad jakieś jezioro, ale, że oczekiwana przeze mnie płyta jeszcze do mnie nie dotarła, więc zmieniliśmy z tatą adres przesyłki na miejsce tymczasowego pobytu nad jeziorem. Na miejscu okazało się, że mieszka też w pobliżu ciocia Ewa a że ma dużo wspólnego z Allegro, więc podjęła się przypilnować paczki.
Miała ją dostać od jakiegoś pośrednika z Rosji.
Któregoś dnia pobytu obudziłam się bardzo słaba i rozdrażniona, więc rodzice sami udali się do cioci, by zapytać o płytę. Po jakiejś godzinie zadzwonili po mnie więc przywlekłam się do cioci niechętnie.
Okazało się, że płyta już jest, ale ciocia miała jakieś problemy z tym pośrednikiem, ponieważ on przetrzymywał paczkę licząc na to, że o niej zapomnimy i miał zamiar ją później sprzedać.
Wzburzyła mnie ta wieść i zdziwił mnie fakt, że ciocia nie zadzwoniła do nas sama w sprawie płyty, gdy wszystko skończyło się pomyślnie. Płyta leżała w reklamówce z jakimś jeszcze innym pudełeczkiem, ale nie ciekawiło mnie prawie wcale co w nim jest. W przyległym pomieszczeniu do tego w którym obecnie ciocia nas gościła była kuchnia i stamtąd dochodziły jakieś głosy. Już wkrótce dowiedzieliśmy się, że ciocia ma gości zagranicznych i że pragnie przedstawić nam kilku z nich. Już po chwili ciocia udała się do kuchni i przyprowadziła ze sobą kilka osób między innymi Kim Wilde, która podszedłszy do mnie uścisnęła mi rękę i rzekła do mnie coś po angielsku, ale jej nie zrozumiałam.
Byłam tak oszołomiona tym krótkim acz wspaniałym spotkaniem, że zapomniałam poprosić ją o autograf zwłaszcza, że miałam przecież przed sobą jej album.
Wracając z rodzicami od cioci miałam wielką głupawkę i sama nie wiedziałam dlaczego. W domu rozpakowałam płytę i położyłam ją obok "Close", którą wzięłam ze sobą na wakacje i nawet nie posłuchałam nowego albumu, bo znów ogarnęła mnie wielka senność. Przez sen usłyszałam, że ktoś wchodzi do mojego pokoju i kręci się przy mym biurku. Była to Kim, która za prośbą cioci przyszła podpisać moje płyty.
Chciałam się za wszelką cenę obudzić, ale zdołałam podnieść swe ciężkie, zmęczone powieki dopiero, gdy Kim zamknęła za sobą drzwi, a ja nie byłam już w domku nad jeziorem, tylko we własnym łóżku.

2 replies on “krótkie spotkanie”

Tak, ale nie kojarzę teraz o czym on był. Raczej nie należał do ciekawych, bo bym go zapisała, albo chociaż zapamiętała.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *