Categories
Sny

Kto będzie gościem w naszym domu i kiedy pójdziemy spać

### Ruski alkohol i dylematy związane z gośćmi
Nie mogłam się już doczekać przyjazdu Ady do nas. Mamy nie było w domu, a tata codziennie sporządzał jakąś ruską wódkę o nazwie Apseut, która była bardzo śmierdząca.
Któregoś popołudnia zadzwoniła do nas mama Ady i zaproponowała, żeby zamiast Ady przywieźć nam Lenkę. Tata zaproponował mi wtedy kompromis, żeby Lenka przyjechała do nas na 3 dni a Ada na resztę. Ja się na to nie zgodziłam, więc tata powiedział, że zadzwoni jeszcze później, gdy się zastanowimy. Zaraz potem zadzwoniłam do mamy, ale nie powiedziałam jej nic o ruskim alkoholu tylko opowiedziałam o propozycji mamy Ady. Mama kategorycznie zdecydowała, że żadna Lenka ma do nas nie przyjeżdżać – albo Ada, albo nikt.
Powiedziałam o tym tacie, ale on nie oddzwonił, bo znów robił alkohol.
### Nie pożyczę ci płyt

Ruski alkohol i dylematy związane z gośćmi

Nie mogłam się już doczekać przyjazdu Ady do nas. Mamy nie było w domu, a tata codziennie sporządzał jakąś ruską wódkę o nazwie Apseut, która była bardzo śmierdząca.
Któregoś popołudnia zadzwoniła do nas mama Ady i zaproponowała, żeby zamiast Ady przywieźć nam Lenkę. Tata zaproponował mi wtedy kompromis, żeby Lenka przyjechała do nas na 3 dni a Ada na resztę. Ja się na to nie zgodziłam, więc tata powiedział, że zadzwoni jeszcze później, gdy się zastanowimy. Zaraz potem zadzwoniłam do mamy, ale nie powiedziałam jej nic o ruskim alkoholu tylko opowiedziałam o propozycji mamy Ady. Mama kategorycznie zdecydowała, że żadna Lenka ma do nas nie przyjeżdżać – albo Ada, albo nikt.
Powiedziałam o tym tacie, ale on nie oddzwonił, bo znów robił alkohol.

Nie pożyczę ci płyt

Radosław przyszedł do naszego pokoju późnym wieczorem, a ja dopiero co się umyłam i siedziałam na łóżku w piżamie trzymając płyty Kim Wilde, które przywiozłam ze sobą do szkoły, bo nie mogłam się z nimi rozstać. Radek zaraz to zauważył i zaproponował mi, bym je mu pożyczyła:
– Nie pożyczę ci płyt – powiedziałam stanowczo wchodząc pod kołdrę i kładąc płyty na innym łóżku.
Usiadł na nim Radosław i zagadał coś do Mileny. Ona siedziała przy komputerze i chyba robiła jakieś porządki. Radek wziąwszy jedną płytę do ręki zapytał o coś Milenę poczym ona zastanowiwszy się chwilę puściła przez internet jakąś nudną debatę czy coś w tym rodzaju. Wychowawcy wcale do nas nie zaglądali, ale i bez tego wiedziałam, że jest bardzo późno. Nie chcąc im jednak przeszkadzać sprawdziłam godzinę pod poduszką na zegarku mówiącym a raczej chciałam sprawdzić, bo zamiast tego w zegarku usłyszałam głos Kingi:
– Która godzina? No, nie wiem, czy ci mówić, bo jest tak późno, że na pewno taka pora by ci się nie spodobała.
-Ale powiedz, już się z tym pogodziłam – powiedziałam zdumiona i nacisnęłam guzik zegarka jeszcze raz:
– Godzina, godzina jest w pół do drugiej – zawołała podnieconym głosem i jakby z satysfakcją Kinga.
Wyciągnęłam zegarek z pod poduszki i odłożyłam go na stałe miejsce na szafce.
– Może byście kończyli już to słuchanie co? – zagadnęłam do Mileny i Radka.
– Dobra, kończymy – mruknęła Milena i wyłączyłam komputer a Radosław opuścił pokój, ale z małym niedosytem jeśli chodzi o tak ciekawe dla nich słuchowisko.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *