Categories
Moje przygody z muzyką

Koncerty Lady Gagi

### Lady Gaga w Czechach a ja piszę sprawdzian z polskiego
Na siedemnastego listopada 2010 roku był zapowiedziany sprawdzian z polskiego i również tego samego dnia Lady Gaga występowała w Czechach. Nie obchodziłoby mnie to wcale, gdyby nie to, że w radiu eska bębnili o tym na okrągło.
Najgorzej było wieczorem kiedy jakiś gościu opowiadał przez telefon jak to fajnie jest na koncercie.
Przez to okropne radio eska cały wieczór miałam chandrę.
Dobrze, że przynajmniej ten sprawdzian z polskiego mi poszedł.

Lady Gaga w Czechach a ja piszę sprawdzian z polskiego

Na siedemnastego listopada 2010 roku był zapowiedziany sprawdzian z polskiego i również tego samego dnia Lady Gaga występowała w Czechach. Nie obchodziłoby mnie to wcale, gdyby nie to, że w radiu eska bębnili o tym na okrągło.
Najgorzej było wieczorem kiedy jakiś gościu opowiadał przez telefon jak to fajnie jest na koncercie.
Przez to okropne radio eska cały wieczór miałam chandrę.
Dobrze, że przynajmniej ten sprawdzian z polskiego mi poszedł.

Lady Gaga w Gdańsku a ja w Warszawie

Zaraz po koncercie w Czechach 26 listopada Gaga występowała w? Polsce w Gdańsku. Ja wtedy miałam jechać do warszawy. Na dworze było bardzo zimno, ale ucieszyłam się, że pani wzięła mnie na orientację, bo przynajmniej nie musiałam wysłuchiwać radosnych wieści Grabowskiego, że Lady Gaga już pewnie spaceruje sobie po Gdańsku. W drodze do Warszawy miałam chandrę wszechczasów i mało się odzywałam.
Próbowałam za wszelką cenę zasnąć, żeby nie myśleć o nieszczęsnym koncercie. Dopiero w pokoju Kinga trochę mnie rozruszała. Rozmawiałyśmy sobie o mej idolce mimo, że Milena chciała już spać. Tym razem to ja jej trochę po przeszkadzałam i chyba to był jedyny raz w życiu. Na tydzień przed koncertem również nie było lepiej, bo ciągle o niej mówili zwłaszcza w rmf’ie i w esce.
Ucieszyłam się, że już po tym koncercie i jakoś o nim zapomniałam.

3 replies on “Koncerty Lady Gagi”

Ech, ja też chciałem nieraz pójść na koncert, i nic z tego nie wyszło, bo albo była szkoła, albo zapomniałem;xD
Nieważne, jeszcze się uda!

Nie pamiętam tego wyjazdzu. Cholera, ten 2010 to dla mnie jedna wielka depresja! Więc co tu pamiętać?