Categories
Sny

Nie ładnie

– Zakładam własne studio w pokoju i z tej okazji przyjdź na jego otwarcie – napisał Marcel na facebook’u, więc przyszłam, bo byłam ciekawa, co też mój kolega wymyślił. Zabrałam ze sobą Alicję, bo chciała zobaczyć osprzętowanie tegoż studia. Gdy tam przyszłyśmy nic jeszcze nie było gotowe, a Marcel czekał na pana Patryka, który miał mu pomóc z całą tą instalacją.
Czekaliśmy na niego z niecierpliwością, aż wreszcie przyszedł.
Były jakieś problemy z gniazdkami i pan Patryk coś tam przy nich majstrował, aż w końcu było wielkie zwarcie, więc siedzieliśmy na jednym z łóżek cicho jak trusie, mając nadzieję, że szkoła nie pójdzie z dymem. Na szczęście nie poszła i po kilku godzinach studio było wreszcie gotowe a pan Patryk usatysfakcjonowany z efektów swojej pracy.
– Teraz możemy zacząć świętowanie! – krzyknął Marcel i zaczął rozkładać na stole jedzenie.
Uczęstował Alicję wspaniałą, puszystą szarlotką a mnie nie dał nawet marnego ciastka.

– Zakładam własne studio w pokoju i z tej okazji przyjdź na jego otwarcie – napisał Marcel na facebook'u, więc przyszłam, bo byłam ciekawa, co też mój kolega wymyślił. Zabrałam ze sobą Alicję, bo chciała zobaczyć osprzętowanie tegoż studia. Gdy tam przyszłyśmy nic jeszcze nie było gotowe, a Marcel czekał na pana Patryka, który miał mu pomóc z całą tą instalacją.
Czekaliśmy na niego z niecierpliwością, aż wreszcie przyszedł.
Były jakieś problemy z gniazdkami i pan Patryk coś tam przy nich majstrował, aż w końcu było wielkie zwarcie, więc siedzieliśmy na jednym z łóżek cicho jak trusie, mając nadzieję, że szkoła nie pójdzie z dymem. Na szczęście nie poszła i po kilku godzinach studio było wreszcie gotowe a pan Patryk usatysfakcjonowany z efektów swojej pracy.
– Teraz możemy zacząć świętowanie! – krzyknął Marcel i zaczął rozkładać na stole jedzenie.
Uczęstował Alicję wspaniałą, puszystą szarlotką a mnie nie dał nawet marnego ciastka.
Przez dłuższą chwilę siedziałam skonsternowana obok przyjaciółki zajadającej się ciastem a po chwili delikatnie dałam do zrozumienia, że sama też bym coś zjadła.
Wtedy Marcel poczęstował mnie jakimś zwykłym ciastkiem a ja miałam ochotę na kawałek szarlotki.
Byłam na niego wściekła.
Połknęłam szybko to ciastko i opuściłam pokój-studio. W drodze do swojej sypialni natknęłam się na Krystiana. On już dawno opuścił mury tej szkoły, dlatego tym dziwniejsze było dla mnie, że go tu spotykam. No, ale każdy ma przecież prawo odwiedzić stare śmieci. Starszy kolega właśnie rozmawiał z kimś przez telefon i jak zwykle się nadymał. Nie lubię tego człowieka i nie przyjęłam jego zaproszenia na fb, ale stanęłam chwilę i słuchałam tego brzydkiego głosiska. W końcu znudziło mi się słuchać jego puszenia i poszłam do pokoju. Po chwili przyszła do mnie Alicja i pytała, dlaczego tak nagle opuściłam imprezę.
– Bo zostałam źle potraktowana – ucięłam sucho. Ciesz się, że ciebie odpowiednio ugościł.
Włączyłam komputer i weszłam na fb. Zauważyłam, że mam Krystiana w znajomych. Jak to się mogło stać? Przecież go nie dodawałam. Kurczę, co jest. Marcel napisał do mnie: Czemu poszłaś?
Zobaczyłam, że Oriol jest dostępny i na chwilę przestałam myśleć o pokoju-studio, niefortunnej związanej z nim imprezie i dziwnej obecności Krystiana.
Napisałam całą epopeję żali do Marcela, ale zrobiłam to po angielsku. Nie, no, co ja zrobiłam.
Przecież nie będę pisać do Oriola o moim wkurwiającym koledze z klasy. Napisałam wiadomość po polsku, ale już nie tak długą i wysłałam Marcelowi. W tym czasie Wika i Antonina rozmawiały ze sobą o tym, co zrobić ze swoim życiem. Wika zauważyła, że wartałoby mieć chłopaka.
– Najlepiej takiego z zagranicy – dodała Antosia.
– Nie, dlaczego z zagranicy. Oni mają inną mentalność.
– No właśnie tak jest lepiej – upierała się Tośka. – Też jej się zachciało znajomych z zagranicy. Nie szkoda dopiero. Oj, chyba muszę się czymś rozerwać, bo wszystko mnie już wkurza – pomyślałam, ale nadal nic z tym nie zrobiłam.
Zaczęłam myśleć o Krystianie. Co on tu właściwie robi? Marcel nie odpisywał.
Może nareszcie zrozumiał, że to nie było ładne co zrobił i że zasługuje na mój gniew.

2 replies on “Nie ładnie”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *