Categories
Sny

Ciężkie życie biednego człowieka

Była niedziela.
Siedziałam z rodzicami w kuchni, a za oknem hulał wiatr i sypał śnieg, który z resztą wsypywał się nam do domu. Mama biadoliła, że mamy w domu coraz mniej pożywienia i nie długo nie będziemy mieli co jeść. Tata natomiast ciężko wzdychał i mówił zbolałym głosem, że życie jest ciężkie. Następnie mama odezwała się do mnie w te słowa:
– Dzisiaj ostatni raz robię na obiad duszone ziemniaki i zjesz je ostatni raz w swoim życiu. Dzisiaj pojedziemy do szkoły wcześniej, bo nie masz co siedzieć w tym biednym domu, a obiad zjesz w samochodzie.
Trochę mnie to zirytowało, bo wolałabym zjeść w biednej, bo biednej, ale kuchni, a nie w samochodzie, żeby mi się potem zrobiło niedobrze.
Nie chciałam jednak drażnić smutnych już i tak rodziców, więc nie odezwawszy się ani słowem bez spakowania ubrałam się i wsiadłam do samochodu.

Była niedziela.
Siedziałam z rodzicami w kuchni, a za oknem hulał wiatr i sypał śnieg, który z resztą wsypywał się nam do domu. Mama biadoliła, że mamy w domu coraz mniej pożywienia i nie długo nie będziemy mieli co jeść. Tata natomiast ciężko wzdychał i mówił zbolałym głosem, że życie jest ciężkie. Następnie mama odezwała się do mnie w te słowa:
– Dzisiaj ostatni raz robię na obiad duszone ziemniaki i zjesz je ostatni raz w swoim życiu. Dzisiaj pojedziemy do szkoły wcześniej, bo nie masz co siedzieć w tym biednym domu, a obiad zjesz w samochodzie.
Trochę mnie to zirytowało, bo wolałabym zjeść w biednej, bo biednej, ale kuchni, a nie w samochodzie, żeby mi się potem zrobiło niedobrze.
Nie chciałam jednak drażnić smutnych już i tak rodziców, więc nie odezwawszy się ani słowem bez spakowania ubrałam się i wsiadłam do samochodu.
Kiedy zjadłam już pyszny obiad, którego z resztą było bardzo mało zaproponowałam rodzicom, żeby włączyli radio Pieróg, którego ostatnio słuchałam i puszczali tam piosenki Lady Gagi. Tata ustawił stację i po chwili okazało się, że radio to jest adresowane w szczególności do biednych, czyli takich jak my, ponieważ mówiono tam o miejscach, w których można za darmo dostać dobrą żywność a nawet nocleg.
Podczas tej podróży zastanawiałam się, czy po tak skromnym objedzie jaki przyszło mi dziś zjeść nie będę w nocy głodna i nie obudzę się z głodu. Nie należy się nad tym zastanawiać – pomyślałam po chwili i spróbowałam się odprężyć słuchając muzyki.

Wakacje w Czostkowie, gdzie zdaniem mamy jest trochę lepiej, ale moim zdaniem nie koniecznie

Na wakacje miała przyjechać do nas Dorotka, ale że do czasu owych wakacji zbiednieliśmy jeszcze bardziej mama postanowiła, że pojedziemy obie do cioci Oli i tam spędzimy wakacje. Co prawda u cioci też nie jest zbyt bogato, ale tam będę mogła przynajmniej pouczyć się matmy, a tutaj będę tylko biedować i nic więcej. Tak twierdziła mama.
Natomiast ja twierdziłam inaczej.
Wolę wakacje spędzić u siebie, ewentualnie pojechać do cioci na parę dni.
Kiedyś lubiłam spędzać u niej czas, ale kiedy Paulina zaczęła pracować, a Asia studiować, to w domu tym zrobiło się ponuro i nerwowo.
Teraz kiedy oni również są biedni, napewno będą się denerwować jeszcze bardziej, a będąc u nich w ogóle nie wypocznę przez te wakacje. A co do matmy, to też chcę trochę od niej odpocząć przez 2 miesiące i nie myśleć o niej.
Może u nas jest biedniej niż u nich, ale jest o wiele spokojniej, bo jest nas mniej i mama jest mniej nerwowa od cioci. U cioci jak się spodziewałam było nerwowo i nudno.
Jedyne, co mi się tam podobało, to przepiękny ogród z silnie pachnącymi kwiatami, który był w tym roku wyjątkowo ładny i zupełnie inny niż zwykle. Czy ciocia go przygotowywała na jakiś konkurs czy co? Przyznam szczerze, że bardzo mnie to ciekawi i chyba w najbliższym czasie zapytam o to ciocię.

6 replies on “Ciężkie życie biednego człowieka”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *